Pułkownik Kukliński – bohater czy zdrajca?
03.10.2013, godz. 12:06
A A A

Był zdrajcą, który złamał wojskową przysięgę? Czy bohaterem, który uratował ojczyznę przed nuklearną zagładą? Do dziś wiele faktów z życia płk. Ryszarda Kuklińskiego budzi wątpliwości wśród historyków oraz byłych wojskowych. Może część z nich rozwieje film, którego zwiastun pojawił się właśnie w sieci.

Jest połowa sierpnia 1972 roku. W niemieckim porcie Wilhelmshaven cumuje jacht płk. Ryszarda Kuklińskiego. Polski oficer wysyła z miejscowej poczty list do attaché wojskowego przy Ambasadzie USA w Bonn. „Jestem oficerem armii jednego z państw Układu Warszawskiego. Chciałbym spotkać się w tajemnicy z przedstawicielem armii USA”.

Pułkownik okazał się cennym nabytkiem dla wywiadu USA. Jako zastępca szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego WP miał dostęp do tajnych wojskowych informacji. W ciągu 10 lat współpracy przekazał Amerykanom ponad 40 tys. stron dokumentów wojskowych. Dotyczyły one między innymi projektu ataku armii państw Układu Warszawskiego na kraje Zachodniej Europy, planów użycia przez ZSRR broni nuklearnej, danych technicznych najnowszego sowieckiego uzbrojenia, a także zamiaru wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. W 1981 roku zagrożony dekonspiracją uciekł do USA. Zmarł tam na udar mózgu 11 lutego 2004 roku.

W 10. rocznicę jego śmierci zaplanowano premierę filmu Władysława Pasikowskiego pt. „Jack Strong” (taki pseudonim przyjął Kukliński jako agent CIA). Do sieci trafił zwiastun tego filmu. Opowieść o pułkowniku to spore wyzwanie, ponieważ jego postać budzi wiele kontrowersji.

Dla jednych jest bohaterem, który poświęcił karierę i bezpieczeństwo rodziny, by uratować ojczyznę. Za współpracę z CIA zapłacił wysoką cenę. W 1984 roku polski sąd wojskowy skazał go zaocznie na karę śmierci za zdradę. Wyrok uchylono dopiero w 1997 roku. Ponadto dwaj jego synowie zginęli w USA w tajemniczych okolicznościach i możliwe, że była to rosyjska zemsta.

Doradca do spraw bezpieczeństwa prezydenta USA Jimmy’ego Cartera prof. Zbigniew Brzeziński nazwał Kuklińskiego pierwszym polskim oficerem w NATO. – Ujawniając plany Amerykanom, udaremnił potencjalną inwazję Armii Radzieckiej na Zachód, w której wyniku Polska zostałaby zniszczona – podkreśla politolog i emerytowany chorąży Witold Adamczyk.

Sam Kukliński tłumaczył, że do skontaktowania się z CIA skłoniła go analiza sowieckich planów ataku na Zachód. Według nich ZSRR planował błyskawiczne uderzenie i zaskoczenie przeciwnika ogromnymi siłami ponaddwumilionowej armii. – Jedynym ratunkiem dla NATO byłby wtedy atak nuklearny na przedpola Układu Warszawskiego, czyli na Polskę, aby uniemożliwić przerzucenie przez nasze terytorium głównych sił radzieckich – wyjaśnia chor. Adamczyk. Mogło to spowodować śmierć nawet 10 mln naszych obywateli.

Zdjęcie listu, który płk Kukliński wysłał do ambasady amerykańskiej

Oficer, dostarczając Amerykanom informacje, chciał zapobiec takiej wojnie i wytrącić Sowietom z rąk efekt zaskoczenia. – Z amerykańskich archiwów wynika, że dzięki jego informacjom NATO zmieniło koncepcję obrony Europy: zamiast broni atomowej postanowiono użyć broni konwencjonalnej – dodaje historyk i były wojskowy Adam Ozimiński.

Inaczej patrzy na tę sprawę emerytowany major Stanisław Majewski. – Mimo że swoim działaniem Kukliński osłabiał Układ Warszawski, narażał także interesy polskiego narodu – twierdzi. Pyta również, skąd oficer miał pewność, że Stany Zjednoczone były wówczas przyjacielem Polski. – Przecież trzydzieści lat wcześniej na konferencji w Jałcie sprzedały nas ZSRR, a później wycelowały w nas rakiety – argumentuje.

Ponadto, zdaniem majora, gdyby wybuchła wówczas wojna, informacje przekazane przez Kuklińskiego naraziłyby naszych żołnierzy na większe straty. – Pozycje polskich jednostek byłyby dobrze znane natowskim dowódcom i nie mielibyśmy szans na obronę – dodaje.

Zwolennicy Kuklińskiego argumentują jednak, że ujawniając wojskowe plany Amerykanom, udaremnił także radziecką interwencję wojskową w Polsce w 1981 roku. Ich zdaniem, prezydent Carter ostrzegł wtedy pierwszego sekretarza ZSRR Leonida Breżniewa przed konsekwencjami takiej interwencji. Skłoniło to Kreml do zaniechania swoich planów. – W zamian Moskwa posłużyła się gen. Wojciechem Jaruzelskim i stanem wojennym jako sposobem zniszczenia „Solidarności” – twierdzi Adam Ozimiński.

Major Majewski zaznacza jednak, że z powodu nieodtajnienia większości dokumentów wojskowych oraz związanych ze służbami specjalnymi nadal trwa spór, czy taka interwencja była w ogóle planowana. – Poza tym, nawet jeśli przyjmiemy, że płk Kukliński działał w słusznej sprawie, to postać oficera, który występuje przeciwko swojemu państwu, nie może być moralnym wzorem – dodaje major.

Jeszcze dosadniej wypowiada się płk w st. spocz. Jakub Niwecki. Uważa, że Kukliński to zdrajca, który sprzeniewierzył się złożonej przysiędze. – Polska, choć nie była suwerenna, dla obywateli była ojczyzną, której żołnierz ślubował bronić – twierdzi. Jego zdaniem, opozycja wobec władz PRL nie powinna prowadzić do współpracy ze służbami obcego wywiadu.

Natomiast inny były pułkownik, proszący o zachowanie anonimowości, uważa, że działalność Kuklińskiego nie była zdradą, lecz ratowaniem ojczyzny. – Przecież nikt nie kwestionuje bohaterstwa spisku podchorążych pod dowództwem ppor. Piotra Wysockiego, choć wystąpili przeciwko dowódcy Wielkiemu Księciu Konstantemu – mówi.

Zdaniem płk. Niweckiego, porównanie spisku niepodległościowego z osobą, która na własną rękę zdecydowała się szpiegować dla CIA, jest dziwne. –Poza tym, przy takim podejściu, jak zagwarantujemy natowskim sojusznikom, że ktoś nie wyda dziś planów operacyjnych Sojuszu naszym wrogom, a za 50 lat nie uczynimy z niego bohatera? – pyta.

Co do jednego obie strony się zgadzają. Kukliński był w latach 70. i 80. jednym z najcenniejszych agentów CIA w Europie Wschodniej, a jego informacje przyczyniły się pośrednio do upadku ZSRR.

AD

autor zdjęć: www.kuklinski.us, archiwum PZ

dodaj komentarz

komentarze

~olo
06.03.2014, godz. 09:23
A kto tę przysięgę wojskową napisał i czy można było jej nie składać lub nie zgadzać się z jej treścią.Jaki mieliśmy wtedy wybór żaden. Banda niedouczonych trepów , którym armia uratowała życie zrywających żołnierzom łańcuszki z szyi podczas porannych apeli ( fakt przytoczony z jednostki w ŚWIECIU lata 1985 i sierściuch o pseudo Bucek - szef kompanii może ta menda jeszcze żyje ). Wszyscy wokół spanikowani bez własnego zdania chodzący na pasku bratniej armii sowieckiej zakłamani z wypranymi przez fałszywą propagandę mózgami.Taka to była '' polska'' armia, która broniła interesów Moskwy a nie ojczyzny.Nawiasem mówiąc przydałby się film ,który obnażyłby prawdziwe nastroje i relacje jaki panowały wówczas w wojsku. Samowolka-film mógłby okazać się bajką dla przedszkolaków .Nakłanianie żołnierzy do składania donosów na kolegów w zamian za szczególne względy -dostęp do przepustek urlopów itp.Każdy młody żołnierz był prowadzony na indywidualną rozmowę z trepem -wysokiego szczebla zwykle od spraw politycznych i w miłej upozorowanej atmosferze namawiany do konfabulacji i czego tu można było bronić -warte przemyślenia.
3D-88-D2-57
~polak
23.02.2014, godz. 18:53
Dla mnie jest on zdrajcą ponieważ Polska go wychowała,wyuczyła,a on się tak odpłacił.Przecież Amerykanie nie przyszli do pierwszego lepszego z ulicy i powiedzieli ty będziesz dla nas pracował bo masz dostęp do akt tajnych to nam sprzedaż informację.Tylko musiał być uwikłany w jakieś brudne plany. nic z powietrza się to nie wzięło.Dlaczego tego nikt nie wyciągnie do światła dziennego.Nikt nikomu za darmo nic nie daje.On tez musiałbyć pewno uwikłany w w jakieś szulerstwa dlatego od niego wywiad Amerykański zażądał współpracy. A że był zdrajcą to oczywiste bo on nie współpracował jak KLOSS TYLKO SKŁADAŁ PRZYSIĘGĘ I JĄ ZŁAMAŁ.
E1-F9-DB-BD
~Art
10.02.2014, godz. 08:54
Jeżeli jest to prawdą że przez nasz kraj miałaby przetoczyć się wojna nuklearna bo tak zdecydowały wojska NATO (czytaj USA) to chyba wszyscy znamy odpowiedź na pytanie gdzie nas mają niektóre kraje zachodu. Straciłem szacunek dla takich państw. Do teraz na wyjazd do Ameryki trzeba się starać o jakieś wizy bo przyjeżdżają tam sami "polscy terroryści". Ja wychodzę z założenia nie chcą mnie to nie jadę (choć mam taką możliwość bez wizy). Obojętnie z jakich pobudek: Kukliński był zdrajcą dla Polaków, a bohaterem może i jest dla Amerykanów. Acha wywiad nie śpi, a podsłuch elektroniczny działa, więc jutro być może z za krat będę spoglądał na Świat. To taki kwaśny humor. Pozdrawiam
4E-0A-0A-BE
~Mephist
06.02.2014, godz. 20:17
~koper 05.02.2014, godz. 22:48 Żołnierz, który łamie przysięgę - jest zdrajcą! Bohater to człowiek, który potrafi odmówić , choć wie, że jego postawa będzie skutkowała złymi konsekwencjami dla niego. Jaka jest różnica między lizaniem d...Rosjanom, czy Amerykanom? BÓG, HONOR, OJCZYZNA - te wartości nie są znane naszym "łelitom" i to powoduje, że przyjmujemy rolę służalczą. -zgadza się w 100% ~Vini 04.01.2014, godz. 15:59 Według mie USA niczym się nie różni od Rosji,są graczami a my Polacy i inni byliśmy,jestesmy i bedziemy pionkami na planszy Dwa mocarstwa walczą o pozycje na świecie a my co z tego mamy pochwały Kuklinski w oczach Polaków jest i będzie bohaterem ale nie dla żołnierzy i oficerów,którzy przysiegali wierność Przysięga do czegoś zobowiązuje a może się mylę -także się zgadza tak więc Ci co dali się omotac propagandzie niech zostawia tego pseudobohatera jankesom Zdrada jest zdradą!!!! Polska jest jedna,i dla polski i o Polskę walczyć trzeba czy to ze swołoczą czerwoną od wszchodu ,czy tez tak jak ten sprzedajczyk Kulkiński jankesom.
3F-E7-04-61
~ju
06.02.2014, godz. 09:42
Jeśli każdy kto działał przeciwko Polsce powojennej i jej władcom jest zdrajcą, to pewnie żołnierze wyklęci to też zdrajcy; i wtedy mozna Jaruzelskiemu odpowiedzieć - jesli zołnierz wyklęty to bohater to on jest sprzedawczykiem i sługusem w robocie u okupanta. analogicznie nalezy podejść do Kuklińskiego, czy żołnierze którzy opuszczali LWP i szli do lasu to też zdrajcy Polski i narodu? Bądżmy powazni i nie zamydlajmy nowemu pokoleniu prawdziwego obrazu PRL-u
B7-F7-5F-36
~koper
05.02.2014, godz. 22:48
Żołnierz, który łamie przysięgę - jest zdrajcą! Bohater to człowiek, który potrafi odmówić , choć wie, że jego postawa będzie skutkowała złymi konsekwencjami dla niego. Jaka jest różnica między lizaniem d...Rosjanom, czy Amerykanom? BÓG, HONOR, OJCZYZNA - te wartości nie są znane naszym "łelitom" i to powoduje, że przyjmujemy rolę służalczą.
1E-DE-BB-16
~Thrud
01.02.2014, godz. 15:24
ja tam się nie znam, ale teraz bohaterem dla ruskich jest Edward Snowden, a dla USA zdrajcą...
56-FD-87-62
~Paweł
22.01.2014, godz. 18:48
Amerykanie i Rosjanie nie wiedzieli gdzie nacelowane są rakiety? Dopiero wątpliwości rozwiał bohater nad bohatery płk. Kukliński. Może by tak sprowadzić zwłoki synów tegoż bohatera i poddać analizie DNA. I nie gdybać!
42-40-ED-F7
~Vini
04.01.2014, godz. 15:59
Według mie USA niczym się nie różni od Rosji,są graczami a my Polacy i inni byliśmy,jestesmy i bedziemy pionkami na planszy Dwa mocarstwa walczą o pozycje na świecie a my co z tego mamy pochwały Kuklinski w oczach Polaków jest i będzie bohaterem ale nie dla żołnierzy i oficerów,którzy przysiegali wierność Przysięga do czegoś zobowiązuje a może się mylę
89-60-EE-8F
~mij
04.11.2013, godz. 16:22
"[...]Przysięgam [...] bronić niezłomnie praw ludu pracującego, zagwarantrowanych w Konstytucji, stać nieugięcie na straży władzy ludowej, dochować wierności Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Przysięgam strzec niezłomnie wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu, stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami[...]"- i to chyba wszystko w tym temacie... no, ale ja wiem Polska Kongresowa też nie była suwerenna, ale takiej podchorążowie przysięgali bronić... zdrajcy jak nic.
B9-9D-2D-E8
~mi;ro
04.10.2013, godz. 12:50
Nie jestem Komunisto i nigdy nie bylem mam 37 lat,,Tylko ze Wojsko Polskie to ma takie znaczenie w Narodzie ze stoji na strazy granic Polski,ze w razie zawieruchy politycznej przejmuje wladze,,Czlowiek ktory idzie na Oficera Wojska Polskiego,i nie tylko Musi byc odporny psyhiczie na politycznie zmiany,,Bo to jest Najwysza Sluzba dla Narodu Polskiego i Granic Polski,,To jest byt o Suwerenosc i Niepodleglosc,,Czy Ci co ,,Zdrajce ,,ochraniaja to rozumieja,,Czy idziecie sladami tego zdrajcy,,????????
D3-2E-98-E2
~TThomas
04.10.2013, godz. 10:26
Jak mu się tak nie podobało to czego korzystał ze wszystkich przywilejów jakie oferowało mu WL, dlaczego po 90 roku, upominał się o to co mu za zdradę zabrano, a dostawał to w zamian za służbę Polsce? Jedyna tragiczna rzecz to zemsta jakiej dopuściła się informacja wojskowa na jego rodzinie. Ten Pan się sprzedał i tyle - zwiał kiedy się zorientował ze system się wali - bo przecież nie jest odkryciem, że już w połowie lat 70 kc'yki szykowały się na zmianę. Filmy nigdy nie oddają prawdy, chociaż w czasach kiedy społeczeństwo jest otumanione to wmówi się mu, że to bohater. Moim zdaniem zdrajca i to jeszcze taki którego postać jest mitologizowana.
F3-04-64-8B
~artur539
04.10.2013, godz. 09:47
zdrajca i koniec tematu. panstwo polskie bylo uznawane na calym swiecie, a on je sprzedawal.
C7-66-D8-B5
~miro
04.10.2013, godz. 09:12
wrogów generała odsyłam do roty PRL-owskiej przysięgi ... czyli co wszyscy Polacy którzy byli w "Ludowym Wojsku Polskim" to ZDRAJCY ...według ich interpretacji to jednoznaczne...- no dalej towarzysze bronić braterstwa z armią czerwoną
3A-59-4B-BD
~Ja
04.10.2013, godz. 09:11
ZDRAJCA! Naraził nas na niesamowite niebezpieczeństwo. To nie jest normalne że ludzi którzy zdradzają ojczyznę dla pieniędzy (bo taki był powód zdrady) nazywa się bohaterami.
B1-5A-AA-D7
~mi;ro
04.10.2013, godz. 03:00
Zdrajca,,Zdrajca,,Sprzedawczyk,,,W dzisjajszych demokratycznych czasach mozna dobrac takie slowa ze mozna go oczysciuc ze wszystkich zarzutow,,,Tylko mam pytanie Komu potrzebne takie ,,Panstwo,,Gdzie wsyscy wszystkich beda zdradzac,,Po co nam Hymn Panstwowy,Flaga Narodowa,I symbole Historyczne,Po co nam Sejm Senat I poslowie,Po co nam caly aparat Panstwowy,,,,Przysiega Wojkowa brzmi,,Na Narod i Honor Ojczyzny,,Tak mi dopomurz ,Bog,,Sprzedwawczyk,,Powinnien wisiec,
36-EE-5B-56
~Naleczxxx
04.10.2013, godz. 02:27
Tej"sol" to jedź do Moskwy bo tam wtedy były podejmowane wszystkie decyzje za Polskę i Polaków. Z Jaruzelskim pogadaj on Ci droge pokaże. Taka to była Polsza.
27-B9-2C-32
~sol
03.10.2013, godz. 14:20
Żyję we wstrętnych czasach, kiedy to zdradę Ojczyzny nazywa się bohaterstwem , a walkę o swoją niepodległość terroryzmem.
F8-86-E8-91
~nonie
03.10.2013, godz. 14:09
oczywiście że zdrajca, i wcale nie jestem komuchem, składał przysięgę na wierność którą złamał. teraz też mogą się znaleźć ludzie którzy mogą uznać Tuska za zdrajce, sługusa, i wynosić materiały, jego działania wcale nie przyśpieszyły upadku komunizmu a jedynie by spotęgowały straty w razie ewentualnej wojny, ZDRAJCA
AA-46-76-BF
~andy
03.10.2013, godz. 13:11
taki dylemat i pytania mogą sobie stawiać tylko ludzie którzy byli beneficjentami komuny i wychowani na PRLowskim albo postPRLowskim programie historycznym... lub zwykli tchórze którzy bohaterstwo i honor nazywają zdradą ...
EB-F3-9A-DC
~Kowal
03.10.2013, godz. 12:51
Oczywiście ze bohater...komuchy pewnie powiedzą inaczej. Jaka to zdrada jak zrobił to w celu chronienia ojczyzny ? Jak ktoś ma wątpliwości to niech poczyta książki.
27-DF-6E-35
Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Wojskowej
Służby
Zdrowia
Dowództwo Garnizonu Warszawa
Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2012
wykonanie WEBSTRUMENTS.pl z wykorzystaniem CMS webSimple